czwartek, 28 stycznia 2010

28.01.2010r.

Hmm ?
Dzisiaj ostałam w domu . noo ejj nie dziwie sie . Rano było -20 stopni
A jak patrałam o 12 było - 25 stopni i w nocy śnieżyca .

Fajnie co ?

Po prostu super.;/ Może jeszcze potem sie odewe Ciao.;*

27.01.2010r.

Dzień był na ogół  spoko .

Królik z Rudą chodzi Sandraa  Łukaszem teeż . Co się na tym świecie wyrabia ?

Sama nie wiem .;p

Wróciłam ze szkoły odrobiłam lekcje / i zaczęłam czytać książkę " Idolki " książka mnie wciągnęła czytałam w ciy a oknem burza śnieżna . Czytałam Czytałam Czytałam .. a do 23 . W końcu położyłam się i próbowałam zasnąć .
Nagle ktoś zaczął kryceć - była to kobieta - moja mama . Pryśniło jej się coś złego - wytłumacenie do mnie . Poszłam i sprawdziłam cy wszystko ok - tak było... Jak wróciłam do pokoju połoyłam się , skuliłam się prytuliłam misia i płakałam do 3 nad ranem..

Hej.;))

Tuu właśnie zaczynam pisać Pamiętnikk . Więęc nie diw się jak napise coś głupiegoo.;*