Sorry , że tak dłuugo nie pisałam ,ale nie miałam stałego dostępu do internetu i wgl.
Dzisiaj na ogół było spoko w nocy z niedzieli na poniedziałek wymiotowałam.;/
A najdziwniejsze było to , że wymiotowałam regularnie co godzina od 1 w nocy do 6 nad ranem biegałam do toalety..grr to było blee.;(
Teraz jestem u kuzynkii Natalii w Maszewie... Piszę teraz bo ona się kompie..;DD
Noo niewiem co pisać..hmmm..do jutra.;*
poniedziałek, 1 lutego 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz